Oceniam, gdyż stwierdziłam, że najwyższa pora.
A więc
MESS, jak bałagan, mam nadzieję, że nie znajdę takowego na twoim blogu.
Wchodzę. Szablon podpada pod kategorię: „średni”. Zdjęcie ładne, chociaż nie do końca wiem, co się na nim znajduje (możesz mi napisać w komentarzu, bo jestem ciekawa?). Układ też w porządku, ale nic nadzwyczajnego. Strasznie nie podoba mi się efekt przy najechaniu na menu, myszka ciężko znika. Aż mnie głowa rozbolała. Za to plus, za to, że samodzielnie zrobiony.
Przechodzę do
o mnie. Przyznam, że dział przyjemny. Obrzydliwie typowy, ale podstawowe informacje zawarte. Podana garstka dość ciekawie przedstawiona.
Teraz pora na treść. Dwuletnie archiwum, czyli dużo czytania. Muszę się pospieszyć, ponieważ nie korzystam ze swojego komputera i zaraz mogę zostać wygoniona, co nie byłoby fajne z uwagi na zdjęcia Mitcha, które nadal nie zostały przeniesione na mój telefon. Mm, on jest cudowny, Jezu zaczynam gadać, jak
Wiedźma, jestem psychofanką,
totalnie. Ale wracając do pierwotnego tematu – twoje notki.
Piszesz ładnie - przemyślenia, refleksje. Notki z czasem są coraz dłuższe, ale w podobnym stylu. Jednakże nie zaciekawiłaś mnie. Błędów raczej nie robisz, znalazłam jeden – „zakupo
choliczka” - powinno być przez samo „h”.
Jest jeszcze jedna rażąca sprawa –
tytuły notek. Raz jest to Cyfra, innym razem Zero-Zero-Cyfra.
Podsumowanie:
+uporządkowany blog;
+ładnie piszesz;
+raczej pozytywny dział „o mnie”;
+samodzielnie zrobiony szablon;
-tytuły notek;
-„zakupocholiczka”;
-trochę wieje nudą.
Stawiam takie mocne cztery.
Przepraszam, że taka krótka, ale brak własnego komputera/laptopa irytuje, poza tym nie mogę połapać się w innej klawiaturze,
aghrr.
Pozdrawiam i życzę powodzenia,
Zielonowłosa.