Stwierdziłam, że najwyższa pora na kolejną ocenę, w końcu minęło już z kilka godzin. Wchodząc w kolejkę widzę, że następna jest
acia96 . Nazwa niespecjalnie mi się spodobała. Bije od niej banał, a nie tak o niego trudno (co mogę udowodniać przez archiwum kilku poprzednich blogów. Ale do rzeczy.
Pierwsze wrażenie:
Raczej nic nadzwyczajnego. Zdjęcie przedstawia dziewczynę typu: roztrzepane włosy i guma do żucia. Kilka lat temu na
Gronie takie coś robiło furorę. Tło jest ładne. Ale w oczy rzuca się kolejny minus – menu. Kolor oraz serduszka śmierdzą tandetą. Poza tym kiedy najedzie się na hiperłącze litery nieprzyjemnie się rozjeżdżają.
Coraz częściej natykam się na taki typ szablonu. Strasznie irytujące, nie lubię
mód blogowych przez, które na każdym blogu widzę to samo. Zaraz pewnie natknę się na
bardzo oklepany dział o mnie. Ale nie wolno oceniać po wyglądzie – czego najlepszym przykładem jest blog poprzedni.
Dział o mnie:
Wchodzę w bardzo nieciekawie oznaczoną podstronę.
Uch, nie podoba mi się. Nie widzę potrzeby pisania tego, co oznacza Twoje imię w Grece. Jeśli będę chciała to sama sobie poszukam (nie żebym chciała,
o nie - wystarczy, że nie wiem, co oznacza moje).
Ale przynajmniej wiem, co nieco o Tobie – Agata, 14 lat, blondynka z niebieskimi oczami, opisany charakter (chociaż nie podoba mi się sposób, w który to opisałaś).
Lecz
wiem, przynajmniej tyle mogłam wynieść z tego działu. No i jest to na lepszym poziomie niż „Mam na imię tak i tak, właśnie skończyłam tyle i tyle lat”. Czyli są pewne plusy, to dobrze.
Muszę jednak powiedzieć, że słownictwo typowe dla czternastolatki.
Treść:
Przede mną siedemnaście notek z ostatnich dwóch lat. Chyba dam radę tyle przeczytać.
Powiem też od razu, co nie pasuje mi w wyglądzie pojedynczej notki – tytuł jest za wysoko. Nie potrzebnie oddzieliłaś go aż o tyle od daty.
Mam wrażenie, że pierwsza notka wcale nie jest pierwszą, prawdopodobnie usunęłaś stare. To według mnie niepotrzebny zabieg. Nie trzeba wstydzić się przeszłości, jakkolwiek pokemonowa ona była. A jeśli to ze względu na gorsze oceny to wystarczy napisać prośbę o ocenienie ostatnich dwóch lat. Ewentualnie można założyć coś nowego, a nie kasować wspomnienia.
*
Piszę tą(TĘ)
notkę i uczę się słówek z angielskiego miałam nauczyć się(powtórzenie)
105, zostało mi już 35, tylko jest problem nie wiem czy(przecinek)
to jest na jutro czy na czwartek.
*
No i rano się budzę, słyszę gdzieś budzik ale(przecinek)
nie wiem gdzie, wreszcie znalazłam komórkę była za łóżkiem całkiem zaspana musiałam wstać i ocunąć(chyba odsunąć?)
łóżko.
Dodam też, że wystarczy jeden znak zapytania.
Później jest długa przerwa – od stycznia do sierpnia. Mam nadzieje, że znajdę jakiś postęp, który naprawdę by się przydał.
Okej, po przejrzeniu stwierdzam, że jeszcze takowy się nie pojawił. Emocji wyrażanych w emotkach nie można uznać za postęp.
Uch, wszędzie przerażające błędy stylistyczne. Poza tym nudne sprawozdania o tym jak robisz na złość mamie, bo jednak chcesz komórkę, która jej się spodobała.
No i interpunkcja leży – i mówię tu o prostych rzeczach typu przecinek przed „że”.
I znów... emoty, emoty, emoty, jako wyrażanie uczuć.
*
Ból w mym sercu wrze. Moje kochanie wyjechało :** - ból to zawrzał w moim sercu, kiedy przeczytałam to zdanie.
*
No i prze zemnie plan nie wypalił ;(
*A za dwa tygodnie we wtorek Jasełka, na których
występuje(występujĘ)
i śpiewam w chórze :P
Okej, skończyłam czytać rok 2009. Podsumowując:
-milion błędów interpunkcyjnych;
-praktycznie brak zdań poprawnych stylistycznie;
-główną tematykę notek stanowią nudne sprawozdania.
Ale jak wiadomo to w nowym roku wszystko można zacząć od początku. Czyli masz jeszcze chwile żeby naprawić złe wrażenie.
Okej, postępu brak. Doczytałam do końca zniesmaczona Twoimi słowami.
Twój blog jest głównie dla samej Ciebie. Tego typu notki (przepełnione datami i godzinami oraz błędami – oczywiście) nie nadają się do poddania ocenie.
Życzę Ci powodzenia, ale ja nie mam wyjścia – stawiam
jedynkę.
Pozdrawiam,
Zielonowłosa.