Ulala, biorę się za siebie. Wakacje i pieprzony
Kick w telewizji dają mi mnóstwo czasu – no i proszę spojrzeć jak pożytecznie to wykorzystuję (nie licząc momentów kiedy przeglądam gazety i się dowiaduję, że
Pandora to duńska marka, co mnie martwi gdyż duńskich nie lubię – wszystko mi zabierają).
Następna do oceny to
bichette jouvencelle. Podoba mi się nazwa, chociaż jeszcze nie wiem, co oznacza. Ale
chwilunia – od czego jest słownik a googlach? Chciałabym zacząć uczyć się francuskiego, lecz jeszcze cały miesiąc by zrozumieć Twoją nazwę w dobrej stylistyce, bo wyskakujące „dziewczyna-kochanie” to raczej nie to.
Pierwsze wrażenie:
Szablon mi się spodobał. Jest taki lekki. Zazwyczaj nie lubię takiego układu, ale urok zdjęcia i kolorystyki mnie zachęca.
Przypomniałaś mi o moich planach na przyszłość, które oznaczają własny basen w miejscu ze średnią temperaturą powyżej trzydziestu stopni. I morzem pięć kroków od domu...
Przyznam, że wprawiłaś mnie w dobry nastrój. Tylko, że mam ochotę odejść od laptopa i pójść popływać.
Dział o mnie:
Króciutko, bardzo króciutko. To nie dobrze.
Tutaj też czuję wakacyjny powiew. I plus dla Ciebie za to, że lubisz się opalać. Zazwyczaj słyszę o tym, że człowiek lubi być opalonym, ale wystawiać się na działanie słońca już niekoniecznie. Ja sama czerpię niewyobrażalną przyjemność w przeglądaniu
Vogue na leżaku.
Uwielbia lato, imprezy, sylwestra i dyskoteki... na które zawsze chodzi. - Okej, ale sam wyraz
imprezy by wystarczył. Nie musisz dodawać dyskotek – jest to zabieg całkowicie niepotrzebny.
Wydaję mi się, że mogłabyś coś dodać - jest za mało. Chciałabym dowiedzieć się czegoś jeszcze. Nie lubię czytać w ciemno. Oczami wyobraźni widzę już ładną buzię z ciemnymi włosami, ale... proszę o szczegóły!
Treść:
No i przyszła pora by zaczytać się w Twoich słowach. Naprawdę liczę na to, że i tutaj odnajdę wakacyjny aromat. Póki co dzięki Tobie mój humor podskoczył. Kto wie, może w końcu zacznę korzystać z wakacji.
Niestety widzę, że notek jest tylko dwanaście. Muszę się chyba zastanowić nad dodaniem do regulaminu minimalnej liczby notek. Mam nadzieje, że przynajmniej będą długie.
Aha, dodam już teraz żeby nie zapomnieć. Bez sensu na dole notek tkwią kategorie, tagi i nastrój. Usuń to, bo niepotrzebnie bałaganisz.
A więc pierwsza notka mnie zaskoczyła – spodziewałam się jakiegoś przedstawienia, ale pominęłaś tego typu wstęp. I tak mi się nie spodobała.
Jego stara; gg się ryje; żal; była ekstra impreza - ile Ty masz lat?
Przyznam, że dostarczyłaś mi trochę ironicznego wyśmiewania się:
*
Dzisiaj znowu wyszłam z przyjaciółką a właściwie to "siostrą" na rolki, znalazłyśmy gołębia z którym początkowo robiłam sobie foty na jaja, ale potem okazało sie że na prawde jest chory... okazało się za późno [*];
*
Impreza w moim domu trwa nadal. "Siostra" u mnie nocuje i bawimy się świetnie. Jeszcze nic nie piłyśmy a już jak naprane dodałyśmy foty na nk w stanikach, tzn obciągniętych bluzkach. No, ale bez przesady, czy ludzie staników nie widzieli i to jeszcze nie całych ?. - Może oglądanie Ciebie w staniku nie sprawia przyjemności? Jeśli zdjęcie chociaż trochę przypominało to co piszesz to współczuję znajomym. I właśnie dlatego nie zakładam sobie dennych portali dla nastolatek w stanikach.
Przyznam, że się uśmiałam.
Poza tym pełno błędów. Nie wstawiasz: „ą”, „ę”, „ć”, „ó”, i tak dalej.
W drugiej notce błędów nie ma, ale treść jest tak samo denna - „On odpisał i mi się podoba, ale nie przyznam tego, bo nie, tak w ogóle to sram na to i chyba dodam nowe foty na nk. A tak btw, to X kręci z Y, ihihihi. No i stara drze ryja! Przyjemna niedziela. Albo nie, rzygam nią całą!”.
*
Olałam to bo czasu zostało mi mało, na prawdę mało. Założyłam czarne rurki, bluzkę w panterkę z dekoltem i poszłam po podpaski do sklepu, bo wczoraj z tym okresem wykrakałam. - Dobrze, że o tym wspominasz. To bardzo istotna część każdej notki.
Co chwila piszesz o swoich tłustych włosach. Czy to problem je umyć? Może zamiast na przeglądanie
naszej klasy zajrzysz pod prysznic?
Przeczytałam całość -
ledwo. Nie umiesz pisać, Twoje notki opierają się na naszej klasie, nastoletnim slangu (żal, stara). Wszędzie widzę sprawozdania, które często powinnaś zachować tylko dla siebie.
Na początku bardzo mi się spodobałaś – Twój szablon, Dział o mnie. Jednak czytając Twoje zapisy miałam ochotę zamknąć laptopa.
Jednym słowem życzę powodzenia. Ale pozwoliłaś mi podjąć decyzję – nie zmienię nic w regulaminie, bo w niektórych przypadkach lepiej, że notek nie jest dużo.
Więc, proszę pani -
jedyneczka.
Biedactwo... i nie wstawisz skanu oceny na naszą klasę?
Pozdrawiam,
Zielonowłosa.