Ta ocena będzie prosta jak drut, hehe. To tekst pokroju
- BOLAŁO?; - co?; - JAK SPADAŁAŚ Z NIEBA!; Zielonowłosej. Nieważne. Próbuję nadrobić kolejkę. Następny jest właśnie drut, zwany także
jelonem polnym.
Pierwsze wrażenie: Fatalnie. Wita mnie niebrzydkie zdjęcie Chestera Benningtona, upiększone ikonką "next", która jest tam i nie mam pojęcia, po co. Za pierwszym razem
naprawdę myślałam, że będę mogła sobie przerzucać zdjęcia. Natomiast jeśli to było złe, niżej jest jeszcze gorzej. Widzę jakieś dziwne załamanie białego pola na treść bloga, cztery odtwarzacze muzyki i mnóstwo różnorodnych, ruszających się avatarów i sygnatur. I procenty. Dużo procentów. Iż, jak wiadomo, każdy Polak lubi procenty, hehe. (Dżołkuję jak Daro, tudzież, jak to ostatnio odkryłam, Dean -ten czterdziestoletni z żoną i gromadką dzieci, ten, który jest cudowny-, bo mi tego brakuje, jasne?)
Wygląd: Nie podoba mi się. Nieskładnie, nieładnie, jakoś tak chaotycznie wszystko poustawiałaś. Widzę jakieś dziwne, czarne paski obok avatarów, chyba ulubionych. Hej, zauważyłam właśnie, że lubisz Linkin Park, hehe. (liściasty, muszę przestać) ZA DUŻO wszechobecnych, mrugających, ruszających się i atakujących moje oczy avatarów, które wyrażają głęboką miłość do Linkin Park i nienawiść do Avril Lavigne. Archiwum i link do działu "o mnie" zostały przystrojone wyżej wymienionymi procentami i naprawdę nie mam pojęcia, po co, bo wcale dobrze nie wyglądają. Między miesiącami są jakieś dziwne, duże przerwy, które mi się nie podobają. A jak wchodzę na inne podstrony, to zmienia się szablon. I muzyka. I avatary. Czuję się zagubiona jak Alison w pokoju pełnym kabli i mikrofonów. To znaczy, ja nic nie mam do zmiany szablonów, gdyby one były ładne. Ale wszystkie są tak samo mizernie wykonane.
O mnie: Nowy szablon. Widzę, że nieźle się naprodukowałaś w tym dziale. Aż... sześć linijek? Z których wywnioskowałam, że masz dwadzieścia dwa lata, procent, masz digarta, słuchasz alice in chains, linkin park, coma, the prodigy i więcej alice, dwie linijki, które nic mi nie mówią, fragment piosenki. Z tego wszystkiego wydedukowałam nawet twoją ulubioną potrawę, NAPRAWDĘ, nic nie musisz dodawać. Znamy się teraz niemalże jak łyse konie. Naprawdę, rozumiem, że w "o mnie" nie pisze się dosłownie, sama tak zrobiłam, ale sześć linijek? Do tego tak średnio oryginalnych, czy wyjątkowo ładnie napisanych? Weszłam na digarta, dowiedziałam się więcej, ale nie każdemu chciałoby się wchodzić. Odkryłam, że jesteś kobietą z Krakowa i naprawdę świetnie malujesz. Btw., jeszcze wracając do szablonu na tej podstronie - co tam robi "księga" między procentami, przepraszam?
Treść: "Gdyby był Bóg i gdyby jelon miał jego numer telefonu i do niego by zadzwonił."
Podoba mi się to zdanie.
I tu się okazuje, że ocena wcale nie będzie taka prosta. Bo przy pierwszym wejściu na bloga i przeczytaniu przelotnie notki byłam pewna, że wystawię ci jedynkę. I w sumie byłam tego pewna do czasu, kiedy zaczęłam czytać twoje notki. Bo one, chociaż niezbyt zadbane, jeśli chodzi o interpunkcję na przykład, i w sumie o niezbyt ciekawych rzeczach opowiadające, są naprawdę nieźle napisane. Na początku średnio mi się podobało pisanie o sobie w trzeciej osobie, ale kiedy przywykłam, było w porządku. No i te wstępy są urocze i uważam, że fajnie to wymyśliłaś. Nie postawiłaś na zwykłą formę i to dla mnie duży plus. I nawet te fragmenty piosenek w notkach nie wyglądają źle. Zauważyłam też, że piszesz stylem podobnym do przypowieści. I wiesz, że to nie jest nawet złe?
Podsumowanie: Tak, wiem, znowu krótko. Znów podsumuję klasycznie.
Plusy:
- styl pisania;
- początki notek;
- osoba trzecia;
- zmieniające się szablony (to dobry pomysł, tylko gdyby były ładniejsze);
Minusy:
- cały wygląd bloga, łącznie z tym jaskrawozielonym kolorem linków po kliknięciu, wszystkimi procentami i avatarami;
- "koniec cdn" na końcu każdej notki, brzmi okropnie!;
- treść notek - pomimo, że podoba mi się styl, nie piszesz o ciekawych rzeczach;
- podstrona "o mnie";
No i ogólnie uważam, że nie jest źle. Po długim zastanowieniu stawiam
tróję na szynach. A za obrazy siódemkę, ale to się ogólnie nie liczy. A szkoda.
Pozdrawiam,
Wiedźma