Sprężam się i siadam przed laptopem. W sumie i tak nie mam nic lepszego do roboty – no chyba, że zakupy, ale nie mam siły.
Więc
permanentnie.
Pierwsze wrażenie:
Nie podoba mi się. Szablon typowy, dziewczyna na zdjęciu jakaś odpychająca.
Mam wrażenie, że czcionka w tytule notki i menu pod zdjęciem jest za mała.
Taki szablon mogę znaleźć na co drugim blogu. Bardzo paint'owy.
CSS komentarzy nie mam pojęcia do czego miał pasować, czcionka za ciemna, nie widać jej miejscami na tle.
Ale avatar ładny.
Dział o mnie:
Widzę, że wielkim problemem było podać więcej, bo: „i tak nikt w to nie uwierzy”. Mam wrażenie, że bloga powinno prowadzić się dla samego siebie. Nie przejmować się opinią innych i inne takie.
Nienawidzę czytać o kimś, kogo nie znam. Szczerze tego nie cierpię. O Tobie wiem, że lubisz tańczysz. I albo lubisz jakąś bajkę, w której bohaterką jest myszka albo to na Ciebie tak mówią (niezła ksywa, że tak powiem).
Dział o mnie nie jest po to by się pochwalić pieprzonymi cytatami tylko by opowiedzieć o sobie w kilku zdaniach. Ale nie wszyscy mogą. Bo teraz na mylogu lepiej ustawić sobie szablon taki jak mają wszyscy i napisać to, co widać na każdym blogu.
Mówisz, że i tak wszyscy będą myśleć to, co chcą. Teraz nie jestem w stanie wyobrazić sobie Ciebie w żaden sposób. Chociaż nie, mam przed oczami taką myszkę, która tańczyła kiedyś w
Dobranocce, podglądającą układy innych mysz, bo sama nie jest w stanie nic wymyślić.
Cudownie, może w notkach napiszesz coś, co da mi większe pole do popisu jeśli chodzi o Twój wygląd, czy charakter.
I nie do końca wiem po co Ci taki dział, skoro i tak nic nie zawiera. Bo u mnie dostaniesz tyle samo punktów, co za jego brak.
Okrągłe zero.
Treść:
Przechodzę suwakiem do archiwum. Uch, nie lubię menu pod spodem.
Notek jest aż dwanaście, więc szaleństwo.
Zaczynam.
Kwiecień:
Trzy notki, każda po około trzy zdania.
I błędy, po jednym w notce.
patrzec
poniżac
miec
Jak naciśniesz
ALT i jednocześnie
C to wyjdzie taka ładna literka, która bardzo przydałaby się w wyrazach powyżej.
I kwiecień Ci nie wyszedł: „Och, potrzebuję miłości!”, „Zrobiłam pierwszy krok, ciekawe, czy będzie chciał...!”, „Serce mnie boli z miłości...!”.
No i oczywisty plus –
długie notki, w końcu mają aż po kilka linijek, Twój rekord w tym miesiącu to cztery. Moje gratulacje!
Maj:
Tu jest tak samo. Twoje notki kojarzą mi się z cytatami na obrazkach (te takie, gdzie dziewczyna leży w wannie i trzyma serce z papieru), poza tym są idealnej długości.
Choć na chwilę chciałabym zapomnieć o tym pieprzonym życiu i o Tobie. Nie potrafię się z Ciebie wyleczyć. - Chciałabym na chwilę zapomnieć o Twojej tandecie, a jak sądzę idealnym momentem będzie czas wystawiania oceny.
Jak na razie, każda z Twoich króciutkich notek jest o tym samym, o tym jak, och, boli Cię dusza, i, och, jesteś zakochana. Poza tym ubierasz to w tandetne słowa, które kojarzą mi się z trzynastoletnią przeszłością na
blog.onet, obok brakuje licznika - „Od kiedy jestem w nim zakochana:
liczba”, albo coś co może bardziej Ci się spodoba - „Od kiedy cierpię z miłości do Niego, a moja dusza rozpada się przy każdym wspomnieniu:
liczba”. Nie masz racje, to ostatnie za długie, w końcu głupio żeby notki były krótsze od wypowiedzi na liczniku.
Ale okej, licznika nie ma, a ja przechodzę do czerwca.
Czerwiec:
Notka z trzeciego jest jakimś cholernym żartem. „Nienawidzę być sama. Ale mimo wszystko lubię moją samotność”. Boże, jak ja bardzo kocham wszechogarniające sprzeczności.
Od Ciebie aż emanuje tandeta. Od Twojego każdego słowa.
Ile masz lat? To moje takie pytanie, na które prawdopodobnie mi nie odpowiedz, bo i tak Ci nie uwierzę. Więc skoro każdy sam wyciąga wnioski, jak twierdzisz to obstawiam trzynastkę. O, może na Twoim profilu jest napisane. Nie, jednak nie. Nie szkodzi. Poradzę sobie sama.
Okej, a piętnasty czerwca nie jest Twoją twórczością. Jest to demotywator. Czy wiesz, że to jest plagiat? Że jest to karane? Gratuluję.
Lipiec:
Przeczytałam. Reszta jest tak samo beznadziejna.
Podsumowanie:
-oklepany szablon;
-beznadziejny dział o mnie;
-brak talentu;
-beznadziejny temat notek;
-plagiat, co podkreśla Twoją niemoc samodzielnego składania zdań;
+ładny avatar.
Skończyłam. I witaj w grupie
jedynek.
Gratuluję i pozdrawiam,
Zielonowłosa.